Wpisy z kategorii Inne

Mar
26

38Na czym polegają skoki na bungee chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. Nie wszyscy jednak wiedzą, że początkowo skoki tego typu wykonywali rdzenni mieszkańcy wysp Pentecost (Nowe Hybrydy) na Pacyfiku. Nie był to jednak sport lecz swoista inicjacja młodych mężczyzn, sposób na udowodnienie swojego męstwa i odwagi. Dopiero w drugiej połowie XX wieku wykonano pierwszy skok „dla sportu”. Miało to miejsce w 1979 roku w Wielkiej Brytanii. Pierwszy śmiałek skoczył z Clifton Suspension Bridge w Bristolu. Tak rozpoczął się szał na skoki bungee, który trwa po dziś dzień. Za prekursora w Polsce uchodzi Mieczysław Lęczewski. Pierwszy skok wykonał z mostu na Wilczym Jarze 14 kwietnia 1989 roku. W Polsce najwyższe obiekty do skoków bungee znajdują się w Warszawie i Zakopanem. Najczęściej skacze się z mostów, dźwigów, wież czy balonów. Pomysłów na urozmaicenie tej dyscypliny jest wiele i z pewnością będzie jeszcze więcej. Już teraz powstały takie odmiany jak: dream jumping, wystrzeliwanie i bungee-run. Skakać można w pojedynkę lub zabrać ze sobą swój rower – czego to ludzie nie wymyślą! Freeride jest to najnowsza odmiana kolarstwa ekstremalnego. Polega na zjeżdżaniu np. z górskich szlaków na specjalnie przygotowanym rowerze. Dyscyplina ta jest bardzo podobna do downhillu, czyli zjazdu indywidualnego po naturalnych, stromych zboczach górskich. Freeride natomiast można trenować także na opuszczonych poligonach wojskowych, leśnych przełajach czy byłych kamionkach. Podstawą jest odpowiedni rower. Konieczna jest m.in. wytrzymała rama, szerokie opony, amortyzator o dużym skoku. Rowery takie są nazywane – dual lub po prostu freeride bike. Początkowo, gdy dyscyplina ta jeszcze raczkowała, były to rowery downhillowe, odpowiednio zmodyfikowane. Dziś są produkowane specjalistyczne rowery już z myślą o freeridzie. Dzielą się na hardtail, czyli rowery ze sztywną ramą oraz full suspension – z ramą amortyzowaną. Jedną z odmian freeridu jest North Shore – jeździ się po specjalnie przygotowanych trasach, urozmaiconych licznymi przeszkodami i kładkami, które czasem zawieszane są kilka metrów nad ziemią.

Mar
21

31Domex AZS Częstochowa sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki na pewno nie zaliczy do jakoś szczególnie udanych. Nie był to co prawda sezon zepsuty w ich wykonaniu, ale z drugiej strony mogli się oni spisać znacznie, znacznie lepiej. Nie ma co do tego chyba kompletnie żadnych wątpliwości. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zajęli oni dokładnie szóste miejsce. Jednak w sumie, to niewiele im brakowało do miejsca piątego. Były to bowiem zaledwie dwa punkty. Nie jest to zatem strata, której nie dało by się nadrobić. Jednak w fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki nie nadrobili tego. Za ta udało im się tego dokonać w fazie play off. Tam zagrali całkiem przyzwoicie i ostatecznie Domex AZS Częstochowa zakończył sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki na miejsce piątym co uprawniało ich do gry w Pucharze Challenge. Nie jest to szczyt ich marzeń, ale mogą być zadowoleni. AZS Politechnika Warszawa sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki z całą pewnością nie zaliczy do jakoś szczególnie udanych. Faktem jest, że w fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki poszło im jeszcze w miarę dobrze, jednak w późniejszej fazie było już znacznie, znacznie gorzej. Nie ma co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. W fazie zasadniczej sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zajęli oni dokładnie miejsce siódme. Nie ma wątpliwości co do tego, że nie jest to wynik marzeń, jednak patrząc na ich skład z sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć, to ciężko byłoby im zrobić coś więcej. Należy się więc cieszyć z tego, z udało im się zająć tą siódmą pozycję. Jednak w fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki poszło im już zdecydowanie gorzej. Zajęli oni bowiem dopiero miejsce ósme, które z całą pewnością ich nie mogło zadowolić. Jest to w końcu trzecie miejsce od końca.

Mar
20

36W rywalizacji juniorów na trawiastych kortach w Londynie będziemy mogli zobaczyć tylko jednego przedstawiciela z naszego kraju. W roli uściślenia, będzie to jedynaczka. Tenisistka WKS Grunwald Poznań, Magdalena Linette będzie jako jedyna broniła honoru naszego kraju w rywalizacji młodzieżowej. Polska słynie z dobrych juniorów i juniorek. W 2005 roku w juniorskim turnieju wimbledońskim dziewcząt triumfowała Agnieszka Radwańska. Także jej siostra Ula dochodziła do dalszych rund turniejów wielkoszlemowych dla młodzieżowców. Teraz pora na kolejną tenisistkę. Magdalena Linette zmierzy się w pierwszej rundzie z rozstawioną z numerem trzecim reprezentantką Rumunii, Aną Bogdan. Starcie obu zawodniczek odbędzie się w poniedziałek. Magdalena została wrzucona na głeboką wodę, ponieważ Rumunka jest zawodniczką bardzo mocną i ciężko będzie naszej tenisistce o dobry rezultat. Jednak nie możemy wątpić w umiejętności naszej zawodniczki, ponieważ Agnieszka Radwańska podczas rywalizacji w juniorach też nie była typowana do zwycięstwa, a jednak jej się udało i był to pierwszy krok w jej, krótkiej, ale już bogatej karierze w kobiecym tenisie. „Isia”, czyli Agnieszka Radwańska, nasza najlepsza tenisistka, wygrała mecz trzeciej rundy, w którym zmierzyła się z kolejną Chinką. Tym razem przyszło jej zagrać z Na Li, która rozstawiona była w tym turnieju z numerem dziewiętnastym. Agnieszka zwyciężyła 6:4 i 7:5. Nie był to łatwy mecz, jednakże Polka zagrała bardzo przyzwoicie i udało się awansować do kolejnej rundy. W pierwszym secie równorzędna walka trwała do stanu 3:3 i wtedy Radwańska zaczęła przeważać. W końcu wygrała 6:4. W drugim secie było już trochę trudniej, Aga popełniła więcej błędów własnych, nie kończyła piłek, natomiast Chinka oddawała jej mnóstwo punktów po prostych błędach. Druga partia skończyła się po równej walce wynikiem 7:5. W kolejnej rundzie, jednej ósmej finału, Polka zmierzy się z sensacyjną pogromczynią Serbki Jeleny Janković – 17-letnią Amerykanką Melanie Oudin. Młodziutka tenisistka sprawiła napawdę wielką sensację wygrywając z dużo bardziej utytułowaną zawodniczką. Teraz na jej drodze do ćwierćfinału stanęła Agnieszka Radwańska. Szwajcarsko – szwedzki pojedynek będzie dla Robina Soederlinga rewanżem za przegrany przed trzema tygodniami finał Rolanda Garrosa. Szwed będzie miał okazję udowodnić swoją wyższość Rogerowi Federerowi w meczu jednej ósmej finału. Roger wygrał Paris Open po raz pierwszy w swej bogatej karierze, natomiast dla Soederlina byłby to największy sukces w karierze. Teraz obaj panowie mają okazję powalczyć ze sobą już w najlepszej szesnastce. Zawodnik z Bazylei, numer dwa londyńskiego Wielkiego Szlema, pokonał w trzeciej rundzie Philippa Kohlschreibera z Niemiec 6:3 6:2 6:7 ( 5-7 ) 6:1. Triumfator Wimbledonu w latach od 2002 do 2007 jest zadowolony, że może ponownie zmierzyć się z Robin Soederlingiem. Natomiast Szwed w trzeciej rundzie pokonał Hiszpana Nicolasa Almagro w stosunku 7:6 (9-7) 6:4 6:4. Turniejowa trzynastka nie miała większych problemów w przechodzeniu dotychczasowych rund Wimbledonu. Jednak teraz trafia na mocnego rywala, z którym nie będzie mu łatwo wygrać i będzie to dla niego poważny sprawdzian umiejętności. Szwed na pewno będzie podwójnie zmobilizowany na ten mecz, ponieważ jest głodny zwycięstw a do tego chce się szybko zrewanżować swemu pogromcy z Paryża.

Mar
16

61AZS Olsztyn miał sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki raczej średni. Liczyli oni bowiem na znacznie lepszy wynik. Jestem o tym przekonany. AZS Olsztyn jest bowiem zespołem, którego ambicje sięgają bardzo wysoko. Jednak w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki nie udało się do końca zrobić tego, co zakładali. Zespół ten chciał bowiem być przynajmniej w walce o medale. To się jednak nie udało. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zespół AZS Olsztyn zajął dokładnie miejsce piąte, które jeszcze nie było takie do końca złe. Jednak w fazie play off spotkali się oni z KS Jastrzębskim Węglem. W miarę gładko przegrali rywalizację z tą drużyną. Polegli bowiem aż trzy do zera. Później nadeszła pora na grę w miejsce piąte. Zagrali tam z AZS Domex Częstochowa. I niestety, tutaj również polegli. Tym razem dwa do jednego. Tym samym, AZS Olsztyn zakończył sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć na miejscu szóstym. Delecta Bydgoszcz miała raczej zdecydowanie przeciętny sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki. Nie ma co do tego wątpliwości. Fazę zasadniczą sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki udało im się zakończyć dokładnie na miejscu ósmym. Zajęli więc ostatnie miejsce, które było premiowane grą w fazie play off. Jednak w owej fazie play off nie poszło im zbyt dobrze. Przegrali bowiem już w ćwierćfinale. Przegrali jednak nie z byle kim, bo z samą PGE Skrą Bełchatów. Ich porażka zatem była dość zrozumiała. Przegrali z resztą dość gładko, bo aż trzy do zera. Nie powiodło im się zatem w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Później nadszedł czas na grę o siódme miejsce. Udało im się ową walkę wygrać. O siódme miejsce w fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zespół ten grał AZS Politechniką Warszawa i wygrał tę walkę pewnie, bo aż dwa do zera. Zatem Delecta Bydgoszcz sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć zakończyła na miejscu siódmym.