Sty
24

30Lars Moeller Madsen, rozgrywający reprezentacji Danii, potwierdza, iż negocjuje kontrakt z płocką Wisłą. Gdyby Wiślakom udało się podpisać kontrakt z Madsenem, byłby to absolutny transfer roku w Polsce, porównywalny chyba tylko ze sprowadzeniem do Jastrzębskiego Węgla znanego siatkarza , Pawła Abramowa. Madsen ma wiele sukcesów na swym koncie, między innymi złoty medal Mistrzostw Europy w 2008 roku, a także brązowy medal w 2007 roku na Mistrzostwach Świata. Poprzednie transfery Vive Kielce czy Wisły Płock to również znane nazwiska jak Jurasik czy Stojković ( Vive ) i Kuzilew czy Samdahl ( Wisła ), jednakże Madsen byłby tu niekwestionowanym numerem jeden. Mierzący 205 centymetrów wzrostu leworęczny rozgrywający jest podstawowym graczem reprezentacji swego kraju. Poprzednio występował w Skjern Handbold. Madsen mówi, iż rozmawia z Wisłą Płock i rozmowy te są zaawansowane, jednak jest jeszcze dużo do obgadania i dogrania, by transfer ten doszedł do skutku. Madsen może zostać porównany do naszego Karola Bieleckiego, który dysponuje podobnymi warunkami fizycznymi i siłą rzutu. Junior Diaz, reprezentant Kostaryki, zaliczył bardzo udany sezon w polskiej lidze, występuje także w eliminacjach swej drużyny narodowej do Mistrzostw Świata 2010. W tym sezonie Diaz, był jednym z mocniejszych punktów drużyny i właśnie dlatego wzbudził on zainteresowanie klubów z zachodniej Europy. Portal sportowy Europsort podaje, że Diazem zainteresowane są dwie drużyny – Celtic Glasgow, Le Mans i AJ Auxerre. Klub z Glasgow i Auxerre mają w swym składzie po dwóch Polaków – Artura Boruca i Łukasza Załuskę oraz Dariusza Dudkę i Ireneusza Jelenia. Gdyby informacje o zainteresowaniu ze strony tych drużyn było prawdą, to Junior Diaz mógłby dalej mieć styczność z językiem polskim nawet w innym klubie. Kostarykanin jest wyceniany na około półtorej miliona funtów. Gdyby Junior Diaz trafił do drużyny Auxerre to z miejsca stałby się poważnym konkurentem do miejsca w składzie dla naszego reprezentanta – Dariusza Dudki. Atomiast trafiając na Wyspy byłby rywalem Lee Naylora. Wydaje się, że „Biała Gwiazda” może chcieć więcej niż półtora miliona funtów za swego gwiazdora. Artur Wichniarek, zdobywca trzysnastu goli dla Arminii Bielefeld w sezonie 08 / 09 chce odejść z klubu. Spadek do drugiej Bundesligi nie zadowala Polaka. Jego bramki pomogły Arminii zdobywać punkty, jednak nie miał on wsparcia a sam nie był w stanie wygrywać meczy. Polak ma już ustaloną renomę w Niemczech i nowy klub z Bundesligi powinien znaleźć dosyć szybko. „Król Artur” jest aktualnie tak zdesperowany, iż zdecydował się dopłacić z własnej kieszeni do swego transferu. Polak wyceniany jest na około półtorej miliona euro, więc nie są to duże pieniądze. Wichiniarek wzbudził zainteresowanie Hannoveru 96, Borussii Moenchengladbach i Herthy Berlin. O ile oferta z Borussii nie nadejdzie, ponieważ zostal już sprowadzony nowy napastnik – Bobadilla, o tyle pozostałe zespoły moga realnie myślec o zakupie Polaka. Artur ma kontrakt z Arminią ważny aż do 2011 roku, więc nie dziwi, iż chce on z klubu odejść, bo gra na zapleczu niemieckiej ekstraklasy nie jest chyba szczytem marzeń naszego rodaka. Do tego Wichniarek czuje, że Arminia nie ma pieniędzy na wzmocnienia i przez najbliższe dwa lata mógłby grać jedynie o środek tabeli drugiej Bundesligi.