Sty
06

44W roku 1948 odsunięto od polityki Jana Mulaka, wybitnego działacza PPS. Rozgoryczony Mulak podjął pracę trenera. Wkrótce jego wychowankowie zaczęli bić rekordy świata, sięgać po medale olimpijskie i tytuły mistrzów Europy. Przyciągali wielu przedwojennych trenerów, stworzyli dobre warunki młodemu pokoleniu. Objawiła się wówczas polska szkoła oszczepu, Zygmunta Szelesta i nasz pierwszy rekordzista po wojnie, Janusz Sidło. Tadeusz Starzyński zrewolucjonizował trójskok, wprowadzając technikę biegową. Jej ukoronowanie były wyniki Józefa Szmira, który jako pierwszy człowiek skoczył powyżej 17 metrów. Nie brakowało też indywidualistów, jak rekordzista świata w rzucie dyskiem, Edmund Piatkowski oraz biegacz Kazimierz Zimny. Powstała także polska szkoła polskiego sportu: sprintu, płotków i skoku w dal. Na mistrzostwach świata w Sztokholmie w 1958 roku, Polacy zdobyli osiem złotych medali. To wówczas powstała nazwa Wunderteam, łącząca w sobie wyraz cud i drużyna. Podczas pierwszych olimpiad Polacy występowali w barwach zaborów. Jako pełna reprezentacja Rzeczpospolitej pojawili się dopiero w Paryżu w 1924 roku, zdobywając srebro i brąz. Pierwszy złoty medal otrzymał w Amsterdamie Kazimierz Wierzyński w roku 1928, wygrywając olimpijski konkurs literatury. W konkurencji czysto sportowej złoto otrzymała Halina Konopacka za rzut dyskiem. Uzyskała ona odległość 39,62 metry. Był to jednocześnie rekord olimpijski i rekord świata. Polka wyprzedziła Amerykankę Lilian Copeland, przeszło o 2 i pół metra. Był jeszcze srebrny medal drużynowy zdobyty w jeździeckim Pucharze Narodów. Sukcesem były też dla Polaków cztery brązowe medale: jeźdźców we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego, wioślarskiej czwórki ze sternikiem, drużyny szablistów i Władysława Skoczylasa, który brał udział w konkursie malarstwo. Zdobył on trzecie miejsce za cykl akwarel o tematyce sportowej. Miało to miejsce w Amsterdamie w 1928 roku.