Lut
01

35Polski tenisista, Łukasz Kubot, w parze z Oliverem Marachem z Austrii, wygrali mecz drugiej rundy z australijsko – niemieckim deblem. Ich przeciwnicy, Chris Guccione i Frank Moser, nie byli zbyt wymagającymi rywalami. Rozstawiona z numerem ósmym para polsko – austriacka, pierwsze dwa sety rozstrzygnęła bez większych problemów na swoją korzyść. Zwycięstwo 6:2 i 6:4 zwiastowało szybki koniec meczu. Nic bardziej mylnego. W trzecim secie Kubot i Marach zbytnio się zdekoncentrowali i myśleli że mecz sam się wygra. Skorzystali z tego ich przeciwnicy i wygrali trzecią odsłonę 6:3. To zdenerwowało samych zawodników i widać w nich było ogromną wolę walki i chęć zmazania plamy z trzeciego seta. Polak i Austriak chyba za bardzo się zmotywowali, ponieważ w czwartym secie grali naprawdę przeciętnie i niewiele brakło a doprowadziliby do piątego seta. Jednakże w decydującym o losach meczu tie-breaku Kubot i Marach zwyciężyli dosyć widocznie, bo aż 7-4. Teraz na tenisistów z numerem osiem czeka wygrany z pary Marcelo Melo i Andre Sa / Christopher Kase i Vicktor Troicki. Lisa Raymond i Marcin Matkowski to amerykańsko – polski mikst występujący w tegorocznym Wimbledonie. W pierwszej rundzie turnieju w Londynie para ta otrzymała wolny los. W drugiej rundzie musiała już jednak rozgrywać spotkanie. Los przydzielił im parę z Australii – Anastasie Rodionovą i Paula Henleya. Matkowski wraz ze swoją partnerką podeszli do tego meczu strasznie skoncentrowani i widac to było od samego początku. Pierwszy set Lisa i Marcin wygrali bez większych problemów – 6:1. Pokazało to, że oprócz koncentracji na osiągnięciu dobrego wyniku, zawodnicy są dobrze przygotowani i bardzo dobrze układa się im współpraca ze sobą. W drugim secie para australijska przebudziła się i zaczęła pokazywać, że nie przejdą obok tego meczu, a Marcin i Lisa nie wygrają tego meczu spacerkiem. Australijczycy podjęli walkę, jednakże Raymond i Matkowski byli tego dnia zdecydowanie lepsi i rozstrzygnęli drugą partię na swoją korzyść. Zakończyli ją wynikiem 6:3. Tym samym awansowali do następnej, już trzeciej, rundy turnieju na trawiastych kortach w Anglii.