Lut
12

56Argentyńczyk miał być najdroższym transferem świata kiedy w 2000 roku przechodził tak jak Buffon z Parmy, ale wybrał południe Włoch i trafił do Lazio Rzym za 35,5 miliona funtów. Wszystko co najlepsze pokazał w AC Parma. Wówczas jego drużyna – z Gianluigi Buffonen w składzie – zdobyła puchar UEFA, gdzie otworzył wynik spotkania oraz puchar Włoch. Lecz w Lazio nie wiodło mu się tak dobrze. Zdobył trzydzieści dziewięć bramek przez dwa lata gry w Rzymie, a pierwszym sezonie koronę króla strzelców. Później często zmieniał klub, w każdym mimo że średnią strzelonych bramek miał niezłą mało grał. Od 2006 roku do teraz występował w Interze Mediolan. Była to jego druga przygoda z tym klubem. Znów grał mało bo rozegrał zaledwie sześćdziesiąt meczy przez trzy lata ale strzelił dwadzieścia dwie bramki. Teraz bohater transferu sprzed dziewięciu lat podpisał kontrakt z małym klubem Genoa CFC. Niestety nadzieje pokładane w Crespo nigdy się nie sprawdziły, chociaż w pamięci wielu kibiców jest ten słynny finał pucharu UEFA pomiędzy AC Parma a Olympique Marsylia z 1999 roku gdzie Hernan Crespo otworzył wynik spotkania pięknym golem. Aktualnie na pozycji siódmej sklasyfikowany jest gracz Manchesteru City Robinho. Uznany za wielki talent Robinho podobnych występach na Copa America z reprezentacją Brazylii przeniósł się do Realu Madryt. Mając niespełna dwadzieścia lat miał być odpowiedzią Galacticos na świetnie spisująca się brazylijska gwiazdę Barcelony – Ronaldinho. Robinho jednak kariery w Realu Madryt nie zrobił. Często widywano go na imprezach zamiast na treningach. Był strasznie egoistycznym piłkarzem, rzadko podawał piłkę kolegom, wolał sam z nią przebiegać połowę boiska. Mimo to strzelał trochę bramek i wciąż był uznawany za wielki talent. Kiedy grupa Abu Dhabi przejęła Manchester City zapragnęła pozyskać znanych dobrych piłkarzy i popełniła ten sam błąd co Chelsea kiedy przejął ją Roman Abramowicz, zaczęli kupować dość średnich piłkarzy dużo za nich przepłacając. Robinho był jednym z nich. Był to rekordowy transfer 2008 roku w Premiershp w kwocie 32,5 miliona funtów. Nie pomógł Robinho w ostatnim sezonie swojemu zespołowi, The Citizens zajęli dopiero dziesiąte miejsce i nie wystartują nawet w europejskich pucharach.