Lut
18

25W sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki ASCO Śląsk Wrocław może mówić naprawdę o szczęściu w nieszczęściu. Wszyscy bowiem wiedzieli o bardzo, bardzo poważnych kłopotach finansowych klubu ze Śląska. Nikt więc w ogóle nie przypuszczał, że może im się udać zajść aż tak daleko. A jednak tak się właśnie stało. Wbrew wszelkim przeciwnościom (zwłaszcza tym finansowym) ASCO Śląsk Wrocław w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki zajął nawet miejsce trzecie, co była bardzo nieoczekiwane. Jednak nawet tak nieoczekiwany sukces nie pomógł temu zespołowi. Musiał on się bowiem pożegnać z polską sceną koszykarską. Jedną pozostałością po ASCO Śląsk Wrocław są rezerwy tej drużyny, które grają w drugiej lidze. Jednak nie ma co oczekiwać, że awansują one do Polskiej Ligi Koszykówki. Tak więc ASCO Śląsk Wrocław sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki z jednej strony zaliczy do dość udanych, a z drugiej strony do fatalnych. Ostateczne rozstrzygnięcia w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w Polskiej Lidze Koszykówki były bardzo, bardzo zaskakujące. Może i nie była zaskakujące to, że pierwsze miejsce zdobył Prokom Trefl Sopot, drugie PGE Turów Zgorzelec, a trzecie ASCO Śląsk Wrocław. Chociaż co do tego ostatniego miejsca można mieć wątpliwości. Wszyscy wiedzieli o kłopotach finansowych ASCO Śląska Wrocław, więc raczej mało kto spodziewał się tak fantastycznego sezonu ze strony tego zespołu. Jednak bardzo dużą i, co ważne, negatywną niespodzianką sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki jest to, że w rundzie play off fatalnie wypadł Anwil Włocławek. W rundzie zasadniczej mieli oni całkiem przyzwoite, trzecie miejsce. Jednak runda Play off poszła im wręcz fatalnie. Przegrali oni już w ćwierćfinale z KS Polakiem Świecie. Ta porażka spowodowała, że Anwil Włocławek w ostatecznym rozrachunku sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki zajął dopiero, bardzo odległe miejsce szóste.